09.23.09
Wrocek
Meh
Znanazłem jakieś stare zdjęcie strzelone losowo na ulicy bez żadnego przygotowania. Trochę pomajstrowałem, efekt może i nawet ciekawy, ale i tak widać od razu, że marny ze mnie artysta.

08.15.09
Balon
Wybraliśmy się w końcu na balon widokowy. Pogoda dopisała, długaśna kolejka niestety też (staliśmy chyba z godzinę). Magda widoki z wysokości zniosła całkiem dzielnie.
Fotek dużo nie zrobiłem, bo dość ciężko chodziło się wokół gondoli, a przede wszystkim musiałem trzymać żonę.
05.30.09
Budapeszt
W tym odcinku wyprane kolory sponosuje format JPEG. Na szczęście zdjęcia sprzed pospiesznego zmniejszenia wyglądają o niebo lepiej…
04.19.09
Wiosna!
Z okazji rozkwitającej wokół wiosny wybraliśmy się na spacer w okolice Skały Kmita (pod Zabierzowem). Wygodny i tani dojazd w obie strony koleją i około piętnastu minut spaceru do celu (niestety poboczem). W zasadzie nie ma o czym pisać, więc relację pozostawiam zdjęciom.
Bądź co bądź, 1 słowo to tylko 1 miliobraz.
- Początek: Magda na przystanku KBP
- Magda w lesie ;)
- Magda w lesie ;)
- My w lesie ;-)
- Ja w lesie ;-)
- Żuk!
- Postój
- Kwiaty w leśnym runie
- Magda w słońcu
- Powrót – wiosenny las po drugiej stronie drogi
- Zabierzów – pomnik ku pamięci polskich lotników
- Magda i kwiaty
- Powrót – Magda i pociąg
11.06.08
Jeg går på norskkurs!
Ha! No właśnie. Pan Magister musi się czegoś uczyć żeby nie zbutwieć intelektualnie, więc łącząc przyjemne z pożytecznym drepczę teraz dwa razy w tygodniu na norweski. Dość łatwy język. Kolejny z germańskiej rodziny
, więc gramatyka ani słownictwo niespecjalnie zaskakują. Czyta się trochę ciężej niż niemiecki, ale po piekle z angielskim wszystko jest do przełknięcia.































































































































































































